Deszczowa aura tylko dodała aury tajemniczości naszemu dzisiejszemu spacerowi! Mimo kropel deszczu, nasza grupa pod wodzą niezastąpionej Joanny Grycko wyruszyła dziś odkrywać jeden z najbardziej niezwykłych zakątków Szczecina – Betanię. Choć wielu z nas mija te rejony codziennie, to, co zobaczyliśmy dzisiaj, pozwoliło nam spojrzeć na to miejsce z zupełnie nowej perspektywy.
Dzisiejsza wyprawa była wyjątkowa, ponieważ udało nam się zajrzeć tam, gdzie drzwi zazwyczaj pozostają zamknięte. Dzięki gościnności odwiedziliśmy:
– Parafię Ewangelicko-Augsburską (Betania) – miejsce o niezwykłej historii charytatywnej. Betania Szczecin
– Świecki Ruch Misyjny Epifania – międzynarodowy ruch badaczy Pisma Świętego, zrzeszającym osoby świeckie i społeczności uznające Biblię za Słowo Boże i podstawę wiary.
Najbardziej wzruszającym momentem była wizyta na jednym z najmniejszych szczecińskich cmentarzy, gdzie odnaleźliśmy grób rodu Quistorpów. To właśnie im – Johannesowi i jego synowi Martinowi – zawdzięczamy m.in. Park Kasprowicza (dawniej Quistorp Park) oraz wiele inicjatyw, które kształtowały dawny Szczecin. Stojąc przy ich grobie, mogliśmy w ciszy podziękować wielkim przedsiębiorcom i filantropom, których dziedzictwo wciąż nam służy.
Co jeszcze nas zachwyciło?
Spacer szczecińską „złotą uliczką”.
Odkrywanie tajemnic działalności charytatywnej rodu, która kiedyś tętniła życiem na styku ulic Mickiewicza i Wawrzyniaka.
Finał w klimatycznej „Zaczarowanej Dorożce”.
To był czas pełen zachwytów nad detalami architektonicznymi i historiami, o których nie przeczytacie w zwykłych przewodnikach. Szczecin potrafi zadziwiać, zwłaszcza w tak doborowym towarzystwie!
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć na którym uwieczniliśmy miejsce spoczynku rodziny Quistorpów.
Kto nie był, niech żałuje – a kto był, niech koniecznie podzieli się swoimi wrażeniami w komentarzach!

Podobne wpisy