Wróciliśmy z Dożynek Wojewódzkich w Przelewicach. I mamy pewność: nikt nie wrócił głodny, a już na pewno nikt nie wrócił znudzony.
Było naprawdę wszystko!
Było jedzenie – i to takie, przy którym trudno powiedzieć „dziękuję, już wystarczy”
Było picie, zakupy, dożynkowe pamiątki i drobiazgi, które jeszcze rano absolutnie nie były nam potrzebne, ale po południu okazały się wręcz niezbędne.
Były gry, losowania i konkursy. Ktoś coś wygrał, ktoś próbował wygrać, a ktoś po prostu miał szczęście
Była muzyka, występy, piękny korowód, parada ciągników i konkurs na najpiękniejszy wieniec dożynkowy. Było kolorowo, gwarno i bardzo radośnie.
No i oczywiście było to, co najważniejsze – świetne towarzystwo i mnóstwo śmiechu.
Takie wyjazdy lubimy najbardziej. Trochę tradycji, trochę zabawy, trochę poznawania regionu i dużo wspólnie spędzonego czasu.
Jednym słowem: Przelewice dały radę!
A teraz pytanie do Was:
Czy byliście kiedyś na dożynkach?
Czy znacie dożynkowe obrzędy i tradycje? Wiecie, co symbolizuje dożynkowy wieniec, chleb albo korowód?
A może macie własne wspomnienia z dożynek, które pamiętacie do dziś?

Podobne wpisy